Blog klasy B
Blogi Polityczne
Blog > Komentarze do wpisu
Paranormal Activity

Siadając do tego filmu, czułem zobowiązany się bać. Myślałem: nie może być tak, że oglądając najstraszniejszy horror roku, nie dostanę gęsiej skórki i nie podskoczę ze strachu. Nieczęsto robi się straszny horror, są one rzadsze od śmiesznych komedii. Dlatego trzeba je kochać. Miałem mocne postanowienie panicznego reagowania.

Po dramatycznym wstępie, wiadomo że film mnie nie zachwycił, nie przestraszył, nie złapał za jaja i nie szarpnął. Wygląda trochę jak „Blair Witch Project”, dla ludzi, którym nie chce się wychodzić do lasu, bo tam zimno i nie ma neta.

Zastanawia mnie skąd się wziął ten niebywały sukces kasowy „Paranormal Activity”. Faktycznie, budżet na zrobienie tego filmu był niski, zaledwie kilkanaście tysięcy dolarów. Mogło się pojawić myślenie magiczne: „skoro nie wydali na to milionów dolarów, to nie jest napakowany efektami specjalnymi gniot. Ci ludzie mieli Pomysł, Myśl Przewodnią, Talent”.

No, niespecjalnie mieli. Demon trzaska drzwiami jak pojebany, główny bohater wyzywa go do pojedynku na gołe klaty, a główna bohaterka chce żeby się wszystko samo naprawiło. Podtytuł tego filmu powinien brzmieć: „w oczekiwaniu na napięcie”. A tego brakuje.

Choćby dlatego, że nie sposób polubić bohaterów i przejąć się ich losami. Ona, coś prześladowana przez nadnaturalną pokrakę od ósmego roku życia. On, racjonalista, na początku nie traktuje tego poważnie. Potem zresztą też niespecjalnie. Oboje są nudni, przez cały film nie powiedzieli i nie zrobili niczego ciekawego. Sympatię zdołał sobie tylko zaskarbić szarlatan od duchów, który zaczął od mówienia tego, że może to stare rury, albo że podłoga czasami dziwnie skrzypi i to niekoniecznie muszą być duchy. Ale jak zaczął gadać o duchach i demonach, to sympatię utracił.

Okołofilmowo, szeroko przytaczana jest anegdota o Stevenie Spielbergu. Zatrzasnęły się u niego drzwi w sypialni po tym jak obejrzał „przeglądówkę” z horrorem. Bardzo go to przeraziło. U mnie niestety nic nie trzasnęło, nie zamknęło się, nie za bardzo szurnęło nawet. Może tylko u wielkich artystów tak jest.

Najbardziej paranormalne jest to, że taki wtórny film zarobił całe wory piniendzy i chodzi w glorii filmu ciekawego i oryginalnego. A przecież nie jest. Nawet sposób na promocję jest zerżnięty. Prawdziwe wydarzenia miało rejestrować „Blair Witch Project” i tak było reklamowane. Ujęcia przestraszonej widowni widzieliśmy ostatnio w trailerze „Rec”. Nuda.

poniedziałek, 16 listopada 2009, pan_opticum

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/11/17 14:31:44
mnie dobił sam przed finał, czyli akcja z wywleczeniem. Wtedy mi już siadła cała dobra wola, z jaką się do tego zabrałem i nie dało rady, trzeba było to zabić śmiechem, bo nie ma innej reakcji. Budować z mozołem i bez skutku klimat przez cały film i wbić taka koncówkę, to jest zdecydowanie strzał w stopę.

-
Gość: , 87-205-94-14.adsl.inetia.pl
2009/11/17 21:10:29
Co to ma być za artykuł ?Film jest genialny !!! a autor tego tekstu powinien zostać zwolniony, żle wykonał prace! ten film trzeba bylo oglądac w CISZY !!!!DEBIL
-
Gość: nymeria, host-89-229-13-253.torun.mm.pl
2009/11/17 21:52:29
To nie jest artykuł. Debilu. A film zjebany.
-
2009/11/18 00:37:14
Żeby nie ten rozczulający tekst o zwolnieniu to koment by poleciał:).

@braineater
Ja się powstrzymywałem przed śmiechem kiedy szarlatan od duchów zaczął gadać o energiach i rozkminiać temat. Bo czułem zobowiązany nie śmiać się i w ogóle. A potem główny bohater sam zaczął się z niego nabijać i ucieszyłem się że jakby co, to nie moja wina, teraz nie ma być strasznie.

Tylko to jak jego dziewczyna stała nad łóżkiem było trochę creepy. Coś za mało jak na najstraszniejszy film tego roku.
-
Gość: Nie-gość, abdj46.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/18 02:23:50
Panowie Goście, czemu chcecie kogoś zwalniać za napisanie nieprzychylnej recenzji? Czemu ubliżacie komuś, z kim się nie zgadzacie? De gustibus non disputandum est. Artykuł jest recenzją, a że nieprzychylną, wytykającą błędy filmu - tym lepiej, lepsza rzetelna recenzja, niż czcze gadanie.
-
Gość: temelin, host-86-111-106-29.tvk.torun.pl
2009/11/20 05:31:17
Yeah, BLOG WARS :D
-
2009/12/04 20:08:52
Mi się film podobał.
Ale tekst:

Wygląda trochę jak Blair Witch Project, dla ludzi, którym nie chce się wychodzić do lasu, bo tam zimno i nie ma neta.

mistrzowski ;-)